Forum Obywatelskie

Lista Obywateli

Archiwum Rządowe

Pliki do
pobrania

V Korpus Inwazyjny

Linia
Czasu

Pytania i odpowiedzi

Kanał
RSS

 
LOGOWANIE
login:
hasło:
rejestracja
WIELKAPEDIA
WOJSKOWA KOMENDA UZUPEŁNIEŃ
POLSKA MARYNARKA GWIEZDNA
 
WARTO ZOBACZYĆ
Kronika Wielkiej
OSO 2057 Kampinos
OSO 2058 Kampinos
OSO 2059 Kampinos
OSO 2061 Kampinos
OSO 2062 Wa-wa
Archiwa WRP

 
SMUTNA STATYSTYKA

Serwis przegląda:
0 obywateli
47 gości
 
FORMALNOŚCI

Kanał RSS
Nasze bannery
Szanowna Redakcja
Kontakt
Copyright
Materiały dla prasy
FAQ
Polityka prywatności
Napisz artykuł!
 
TECHNIKALIA

Serwis został zoptymalizowany dla rozdzielczości 6144x4096 oraz niższych:
do 1920x1080 stosowanych w zegarkach ręcznych i motopompach drugiej klasy
 
 

 

 

 

 

 

Forum Obywatelskie

Forum zawiera 3649 wypowiedzi w 18 tematach.

 
Aby uczestniczyć w dyskusji na Forum, musisz się zalogować | Poradnik Forumowicza

Temat: Akcja: Obywatel czyta << Wstecz 1[ 2 ] 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej >>
13.07.2061, 17:34 |


Ambrose
[ostatnia modyfikacja 13.07.2061 17:36]

szpiegowania własnych kolegów.

Na koniec, rzeknę tylko, że książka jest bardzo wielowątkowa, w sposób znakomity prezentowane są tutaj losy głównych bohaterów, w tle widzimy cały czas społeczeństwo w czasie II WŚ oraz tuż po jej zakończeniu. Bardzo dokładnie ukazano tu cały mechanizm nowo powstającego państwa, rodzącego się z piętnem komunizmu.
Do tego warto chyba dodać wplecione wątki miłosne, chociaż wszystkie one są tragiczne, wręcz zatrważające. Miłość, szczególnie w czasie powstania, jest intensywna, wręcz maksymalna (nie wiem jak to do końca wyrazić - człowiek oddaje się w całości drugiemu człowiekowi bez zapamiętania, bez kalkulacji, bo ma świadomość, że przecież ta godzina, ta chwila może być ostatnia), ale cały czas rzuca na nią swój cień piętno śmierci, która jest wszechobecna.

Brakuje mi słów, żeby w pełnić oddać ducha tej lektury, jest ona tak bogata i tak różnorodna, o tylu rzeczach jeszcze w ogóle nie wspomniałem, że stwierdzić mogę jedynie: Obywatele, książka to zaiste wielka i genialna, po którą naprawdę warto sięgnąć i to bez wahania.

Dziękuję za uwagę.


O, zgwałcić Naturę, zgwałcić Los, siebie zgwałcić i zgwałcić Boga Najwyższego!
14.07.2061, 15:28 |


baśbasia

Ambrose:
Brakuje mi słów, żeby w pełnić oddać ducha tej lektury,


Całe dzieciństwo patrzyłam na tą książkę, która w kilku częściach leżała na meblościance. Nigdy jednak nie zabrałam się za jej lekturę. Może najwyższa pora.


Władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie.
Żołnierz wsparcia Ciężkiego Szturmu Atomowego nr służbowy 11123
wierny żołnierz B.I.G.O.S.U
15.07.2061, 11:13 |


Ambrose
Ja też się do niej trochę psychicznie nastawiałem :) Od czasów liceum, gdy nieco głośniej i częściej wspominało się o "pokoleniu Kolumbów". Objętość może trochę przeraża, ale wrażenia, których dostarcza, są naprawdę nie do opisania, człowiek przeżywa całą gamę odczuć, a kolejne strony się wręcz połyka. Poza tym zbliża się kolejna rocznica powstania warszawskiego - a tu mamy bardzo ciekawy opis i to w dodatku człowieka, który sam w tym powstaniu walczył.


O, zgwałcić Naturę, zgwałcić Los, siebie zgwałcić i zgwałcić Boga Najwyższego!
15.07.2061, 11:33 |


Nikator
Książki, tak?

Osobiście nie polecam lektury książki pana Ekesa pt.: "Złota demokracja" bez odpowiedniego przygotowania.
Książka fajnie napisana, można czytać i czytać, ale podejście do wielu spraw jest co najmniej nie do zaakceptowania. Już nie chodzi o interpretację, a zwyczajne błędy jakie popełnił autor podczas pisania w sposób świadomy (nie liczę literówek etc.).


Porucznik Polskiej Marynarki Gwiezdnej

Nikator: NOWI, STARZY... A gdzie mnie wpiszesz?
gladwik: Do starych. A do tego stetryczałych.

Basia o mnie: Przekornik.
16.07.2061, 0:47 |


głos pana
Z mojej strony polecałbym serię autorstwa Andrzeja Pilipiuka o przygodach Jakuba Wędrowycza. Jest tego 6 sztuk , ale jak się skończy jedną sięga się po drugą. Egzorcysta amator , łowca wampirów,alkoholik i bimbrownik i wszystko w atmosferze wesołej a czasem refleksyjnej kpiny. Alibaba


Niechaj każdy wypełni swój obowiązek
16.07.2061, 11:22 |


Nikator

głos pana:
Z mojej strony polecałbym serię autorstwa Andrzeja Pilipiuka o przygodach Jakuba Wędrowycza. Jest tego 6 sztuk , ale jak się skończy jedną sięga się po drugą. Egzorcysta amator , łowca wampirów,alkoholik i bimbrownik i wszystko w atmosferze wesołej a czasem refleksyjnej kpiny. Alibaba



Tutaj nie trzeba tego polecać. Czytał prawie każdy. ;]


Porucznik Polskiej Marynarki Gwiezdnej

Nikator: NOWI, STARZY... A gdzie mnie wpiszesz?
gladwik: Do starych. A do tego stetryczałych.

Basia o mnie: Przekornik.
16.07.2061, 14:25 |


gladwik

Nikator:

głos pana:
Z mojej strony polecałbym serię autorstwa Andrzeja Pilipiuka o przygodach Jakuba Wędrowycza. Jest tego 6 sztuk , ale jak się skończy jedną sięga się po drugą. Egzorcysta amator , łowca wampirów,alkoholik i bimbrownik i wszystko w atmosferze wesołej a czasem refleksyjnej kpiny. Alibaba



Tutaj nie trzeba tego polecać. Czytał prawie każdy. ;]



A ja nie.

Właśnie skończyłem ciekawą książkę Leonie Swann, "Sprawiedliwość owiec" - kryminał dziejący się w stadzie irlandzkich owiec - zamordowany zostaje pasterz, a stado prowadzi śledztwo w sprawie jego śmierci. Książka zabawna, miejscami refleksyjno-filozoficzna, a do tego niezły kryminał.


- Winston, you are drunk, and what's more you are disgustingly drunk.
- Bessie, my dear, you are ugly, and what's more, you are disgustingly ugly. But tomorrow I shall be sober and you will still be disgustingly ugly.
16.07.2061, 14:49 |


Berusek5
[ostatnia modyfikacja 16.07.2061 14:52]

Osobiście bardzo polecam książkę z rodzajów post-apokaliptycznych "Metro 2033" Dymitra glukhovskego, książka dzieje się po wielkiej wojnie nuklearnej która spustoszała świat, przetrwali tylko ludzie którzy schowali się na czas w Moskiewskim metrze. Książka trochę naciągana ale bardzo ciekawa i dobra w swoim gatunku,
16.07.2061, 18:56 |


reczula
[ostatnia modyfikacja 16.07.2061 18:57]


Berusek5:
Osobiście bardzo polecam książkę z rodzajów post-apokaliptycznych "Metro 2033" Dymitra glukhovskego, książka dzieje się po wielkiej wojnie nuklearnej która spustoszała świat, przetrwali tylko ludzie którzy schowali się na czas w Moskiewskim metrze. Książka trochę naciągana ale bardzo ciekawa i dobra w swoim gatunku,



Przepraszam z offtop, ale zawsze zastanawiałem się, dlaczego nie spolszcza się nazwiska Glukhovskiego (to transkrypcja angielska) na Głuchowski. Przecież nie piszemy nazwiska Sołżenicyna w ten sposób (Solzhenitsyn).
16.07.2061, 19:54 |


Berusek5
Przepraszam z offtop, ale zawsze zastanawiałem się, dlaczego nie spolszcza się nazwiska Glukhovskiego (to transkrypcja angielska) na Głuchowski. Przecież nie piszemy nazwiska Sołżenicyna w ten sposób (Solzhenitsyn).


Wiesz przyzwyczaiłem się do pisania glukhovsky ponieważ tak jest napisane na książce, a głuchowski brzmi trochę dziwnie. ale cóż masz rację że powinniśmy spolszczać nazwiska, więc wezmę to pod uwagę
16.07.2061, 23:12 |


gladwik

reczula:
[ostatnia modyfikacja 16.07.2061 18:57]
Berusek5:
Osobiście bardzo polecam książkę z rodzajów post-apokaliptycznych "Metro 2033" Dymitra glukhovskego, książka dzieje się po wielkiej wojnie nuklearnej która spustoszała świat, przetrwali tylko ludzie którzy schowali się na czas w Moskiewskim metrze. Książka trochę naciągana ale bardzo ciekawa i dobra w swoim gatunku,



Przepraszam z offtop, ale zawsze zastanawiałem się, dlaczego nie spolszcza się nazwiska Glukhovskiego (to transkrypcja angielska) na Głuchowski. Przecież nie piszemy nazwiska Sołżenicyna w ten sposób (Solzhenitsyn).



a czemu piszemy Bułhakow, a nie Bułgakow?

Błąd, przyzwyczajenie, tradycja. Taka jest moim zdaniem kolejność czynników skutkujących powstawaniem dziwnych transliteracji z cyrylicy


- Winston, you are drunk, and what's more you are disgustingly drunk.
- Bessie, my dear, you are ugly, and what's more, you are disgustingly ugly. But tomorrow I shall be sober and you will still be disgustingly ugly.
16.07.2061, 23:23 |


Macer
[ostatnia modyfikacja 16.07.2061 23:24]


gladwik:

reczula:
[ostatnia modyfikacja 16.07.2061 18:57]
Berusek5:
Osobiście bardzo polecam książkę z rodzajów post-apokaliptycznych "Metro 2033" Dymitra glukhovskego, książka dzieje się po wielkiej wojnie nuklearnej która spustoszała świat, przetrwali tylko ludzie którzy schowali się na czas w Moskiewskim metrze. Książka trochę naciągana ale bardzo ciekawa i dobra w swoim gatunku,



Przepraszam z offtop, ale zawsze zastanawiałem się, dlaczego nie spolszcza się nazwiska Glukhovskiego (to transkrypcja angielska) na Głuchowski. Przecież nie piszemy nazwiska Sołżenicyna w ten sposób (Solzhenitsyn).



a czemu piszemy Bułhakow, a nie Bułgakow?

Błąd, przyzwyczajenie, tradycja. Taka jest moim zdaniem kolejność czynników skutkujących powstawaniem dziwnych transliteracji z cyrylicy


nasza jest lepsza od angielskiej - oni nie znają większości słowiańskich dźwięków. Bułhakow? to powinno (prawie na pewno) być dźwięczne h.


"Proszę państwa, oto Eryk, Eryk dzisiaj jest weneryk.
Chętnie państwu łapę poda, nie chce podać?
Aaa, bo mu odpadła"
16.07.2061, 23:32 |


gladwik

Macer:


nasza jest lepsza od angielskiej - oni nie znają większości słowiańskich dźwięków. Bułhakow? to powinno (prawie na pewno) być dźwięczne h.



Булгаков - to po prostu Bułgakow.


- Winston, you are drunk, and what's more you are disgustingly drunk.
- Bessie, my dear, you are ugly, and what's more, you are disgustingly ugly. But tomorrow I shall be sober and you will still be disgustingly ugly.
17.07.2061, 1:54 |


Nikator

gladwik:


a czemu piszemy Bułhakow, a nie Bułgakow?




A wiesz czemu raz widzimy Bogatkiewicz, a raz Bohatkiewicz?


Porucznik Polskiej Marynarki Gwiezdnej

Nikator: NOWI, STARZY... A gdzie mnie wpiszesz?
gladwik: Do starych. A do tego stetryczałych.

Basia o mnie: Przekornik.
17.07.2061, 3:16 |


Berusek5
Eh nie musiałem wspominać o Ghlukovskim, nie było by teraz tego całego konfliktu i niepotrzebnego off-topu.
25.07.2061, 16:49 |


baśbasia
[ostatnia modyfikacja 25.07.2061 20:20]

Dobrze że te czasy już minęły http://tiny.pl/h5x91


Polecam książkę Leszka Kołakowskiego, na którą składają się spisane wykłady tego filozofa. „O co nas pytają wielcy filozofowie” jest pięknym, prostym przekazem wielkich myśli wybranych filozofów takich jak Platon, Święty Akwinata, Hobbes, Nitzsche, Bergson i inni.
To co jest najbardziej ujmujące to właśnie ta prostota w przekazie. Nie chodzi oczywiście o sprowadzenie myśli o ideach Platona do bajki dla dzieci. Kołakowski używa języka lekkiego i przyjemnego. Po przeczytaniu tych wykładów obejrzałam je jeszcze i muszę powiedzieć, że forma audiowizualna jest o wiele lepsza .
Autor pisze we wstępie: „Postaram się każdy wykładzik kończyć pytaniem skierowanym do wszystkich, co go słuchali, pytaniem z myśli tego filozofa zabranym, nadal ważnym, nadal nierozstrzygniętym wyraźnie”.



Władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie.
Żołnierz wsparcia Ciężkiego Szturmu Atomowego nr służbowy 11123
wierny żołnierz B.I.G.O.S.U
25.07.2061, 16:53 |


gladwik

basia@basia:
Dobrze że te czasy już minęły http://tiny.pl/h5x91



Tak minęły, teraz 56% nie wie co to.


Swoją drogą zajebisty rysunek.


- Winston, you are drunk, and what's more you are disgustingly drunk.
- Bessie, my dear, you are ugly, and what's more, you are disgustingly ugly. But tomorrow I shall be sober and you will still be disgustingly ugly.
01.08.2061, 22:39 |


Nikator
Radosław Sikora - Fenomen husarii

Skoro Wielka ma siły by zajmować się husarią na Twarzoksiążce i jakimiś logami, to pewnie znajdzie siły na przeczytanie tej pozycji. Książka, jak sugeruje tytuł, bierze na warsztat legendę jaką okryli się skrzydlaci jeźdźcy. Autor, który znany jest z zajmowania się wojskowością staropolską przedstawia szereg ciekawych zjawisk, które spowodowały taki, a nie inny los husarskich chorągwi. Od przekroju społecznego, po koszty, uzbrojenie, profity, wierzchowce i przeciwników. Porządna lektura którą można określić jako podstawę do jakiejkolwiek dyskusji na temat tej formacji i jej roli w XVII wieku. Trafiła mi się okazja nabyć ją za 20 zł. Książka nie była wybrakowana, kupiona w promocji w Wydawnictwie Marszałek.


Porucznik Polskiej Marynarki Gwiezdnej

Nikator: NOWI, STARZY... A gdzie mnie wpiszesz?
gladwik: Do starych. A do tego stetryczałych.

Basia o mnie: Przekornik.
07.08.2061, 11:53 |


Ambrose
Autor: Nabokov Vladimir
Tytuł: Lolita
Treść: Książka, z wydaniem której, rosyjski geniusz pióra miał ogromne problemy. Żaden z amerykańskich wydawców nie zgodził się na jej publikację, mimo, że autor, idąc za radą dobrego przyjaciela, postanowił nie opatrywać jej własnym nazwiskiem, a jedynie pseudonimem. Powieść uchodziła za nieetyczną, szerzącą pornografię i pedofilię. Dopiero stara i zgniła moralnie Europa po raz kolejny przyjęła w swoje ramiona dzieło Nabokova. Książkę wydało paryskie wydawnictwo, specjalizujące się w taniej literaturze brukowej.
Powieść, napisana w formie pamiętnika, to opis miłości, czy też obsesji seksualnej, czterdziestoletniego mężczyzny, występującego pod pseudonimem Humbert Humbert, do dwunastoletniej Dolores Haze. Główny bohater, jak przynajmniej można wyczytać w większości recenzji, jest pedofilem, który na skutek zrządzenia losu, opuszcza Europę i wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych. Po raz kolejny fortuna bierze los w swoje ręce i każe mu zamieszkać u pani Charlottey Haze, wdowy z dwunastoletnią córeczką, pieszczotliwie nazywaną Lo, lub Lolitą. Humbert Humbert od pierwszego wejrzenia zakochuje się w nimfiątku, w końcu postanawia ożenić się z jej matką, by móc być bliżej swojej miłości. Bohater snuje różne plany i rozważania nad pozbyciem się coraz bardziej uciążliwiej Charlottey, ponieważ jednak z natury jest marzycielem i poetą, wszystkie plany pozostają w sferze fantazji.


O, zgwałcić Naturę, zgwałcić Los, siebie zgwałcić i zgwałcić Boga Najwyższego!
07.08.2061, 11:53 |


Ambrose
Fatum jednak znów daje o sobie znać. Pewnego dnia ciekawska Charlottea odkrywa pieczołowicie skrywany dziennik Humberta Humberta, w którym to znajduje się między innymi opis miłości do dziewczynki. Zrozpaczona, zraniona, z krwawiącym sercem, Charlottea postanawia uciec od Humberta. Wcześniej jednak pisze listy, których nie udaje się jej już wysłać – biegnąc w amoku przez jezdnię do skrzynki pocztowej, poślizgnęła się i runęła prosto w objęcia śmierci, która przyjechała samochodem jednego z mieszkańców. Humbert, który nie mógł wyśnić lepszego scenariusza, zabiera małą Lo z Kolonii Q, na której aktualnie przebywała i rozpoczyna roczną włóczęgę po szosach i autostradach Stanów Zjednoczonych. Dolores, jak się jednak okazuje, nie jest już taka niewinna, w sprawach seksu jest całkiem doświadczona. W końcu opuszcza Humberta, uciekając z innym pedofilem.
Przejdę jednak do kwestii, która najbardziej mnie interesuje. Humbert Humbert w końcu odnajduje swoją ukochaną. Ma już 17 lat, jest w ciąży, okres jej młodości, nimfięcia dawno przeminął. Nie jest to już mała dziewczynka, która mogłaby pobudzić trzewia jakiegokolwiek pedofila. A mimo to, okazuje się, że Humbert Humbert nadal ją kocha i proponuje jej wspólną ucieczką oraz życie. Z psychiatrycznego punktu widzenia, nie jest to prawdopodobne, ponieważ „prawdziwy” pedofil, mimo iż może przejawiać uczucia wyższe, nie jest w stanie wyleczyć się ze swojego zboczenia.


O, zgwałcić Naturę, zgwałcić Los, siebie zgwałcić i zgwałcić Boga Najwyższego!

Temat: Akcja: Obywatel czyta << Wstecz 1[ 2 ] 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej >>
Forum | Forum zawiera 3649 wypowiedzi w 18 tematach.

Obecni:



(c) 2052-2067 www.wielkarzeczpospolita.net