Forum Obywatelskie

Lista Obywateli

Archiwum Rządowe

Pliki do
pobrania

V Korpus Inwazyjny

Linia
Czasu

Pytania i odpowiedzi

Kanał
RSS

 
LOGOWANIE
login:
hasło:
rejestracja
WIELKAPEDIA
WOJSKOWA KOMENDA UZUPEŁNIEŃ
POLSKA MARYNARKA GWIEZDNA
 
WARTO ZOBACZYĆ
Kronika Wielkiej
OSO 2057 Kampinos
OSO 2058 Kampinos
OSO 2059 Kampinos
OSO 2061 Kampinos
OSO 2062 Wa-wa
Archiwa WRP

 
SMUTNA STATYSTYKA

Serwis przegląda:
0 obywateli
28 gości
 
FORMALNOŚCI

Kanał RSS
Nasze bannery
Szanowna Redakcja
Kontakt
Copyright
Materiały dla prasy
FAQ
Polityka prywatności
Napisz artykuł!
 
TECHNIKALIA

Serwis został zoptymalizowany dla rozdzielczości 6144x4096 oraz niższych:
do 1920x1080 stosowanych w zegarkach ręcznych i motopompach drugiej klasy
 
 

 

 

 

 

 

Forum Obywatelskie

Forum zawiera 3394 wypowiedzi w 17 tematach.

 
Aby uczestniczyć w dyskusji na Forum, musisz się zalogować | Poradnik Forumowicza

Temat: Filozofie w WRP << Wstecz 1[ 2 ] 3 4 5 6 Dalej >>
25.08.2062, 23:29 |


Sir_Ace
[ostatnia modyfikacja 25.08.2062 23:30]

A mnie by pewien stopień nieśmiertelności odpowiadał. Zostawić z tyłu standardowy wyścig szczurów (podporządkowanie życia pracy, żeby jakoś wydolić na starość) i zająć się rzeczami ciekawszymi, z podróżami i chwytaniem się różnych zawodów na czele. Krótkoterminowe działania bez myślenia o przyszłości, a jednocześnie oglądanie zachodzących na świecie przemian. Gdyby coś mnie wciągnęło, zająć się tym na parę lat - cóż taki "zmarnowany" okres znaczyłby w obliczu wieczności?
Chodzić, poznawać, zdobywać doświadczenie i wiedzę...


Przywróćmy Bojówki Oazowe!!!
Pierwszy głosiciel idei Łosia
Sir_Ace Herbu Wyrwikufel
Peace and Beer and Heavy Metal
25.08.2062, 23:33 |


Macer
To chyba jest coś takiego - emerytura?


"Proszę państwa, oto Eryk, Eryk dzisiaj jest weneryk.
Chętnie państwu łapę poda, nie chce podać?
Aaa, bo mu odpadła"
25.08.2062, 23:40 |


Sir_Ace
Najpierw trzeba do niej dożyć i w międzyczasie wypruwać sobie flaki, żeby później móc zrealizować plany. No i, nie ukrywam, ciekawiej byłoby bawić się we Włóczykija w wieku 25, a nie 60 lat.


Przywróćmy Bojówki Oazowe!!!
Pierwszy głosiciel idei Łosia
Sir_Ace Herbu Wyrwikufel
Peace and Beer and Heavy Metal
26.08.2062, 13:24 |


313pechowiec
Nieśmiertelność - coś pięknego i przerażającego zarazem. Może się wydawać, że to niemożliwe, ale przecież wszyscy (znaczy się mam na myśli wierzących) wierzymy w nieśmiertelność duszy. Chciałbym móc po śmierci żyć jako niewidzialny duch, podróżujący po naszym Świecie, przyglądający się nieustannym zmianom zachodzącym na Ziemi. Ale czy nie będzie inaczej? Może będziemy żyli w zupełnie innym świecie, wymiarze itd. Aczkolwiek jest przecież coś takiego jak "świętych obcowanie", więc uważam, że będzie możliwość, żeby w jakikolwiek sposób móc "obcować" ze światem zwykłym, ludzkim, doczesnym.


Ku Sławie i Chwale Wielkiej Rzeczypospolitej Polskiej!!!
26.08.2062, 13:50 |


Sir_Ace

313pechowiec:
Nieśmiertelność - coś pięknego i przerażającego zarazem. Może się wydawać, że to niemożliwe, ale przecież wszyscy (znaczy się mam na myśli wierzących) wierzymy w nieśmiertelność duszy. Chciałbym móc po śmierci żyć jako niewidzialny duch, podróżujący po naszym Świecie, przyglądający się nieustannym zmianom zachodzącym na Ziemi. Ale czy nie będzie inaczej? Może będziemy żyli w zupełnie innym świecie, wymiarze itd. Aczkolwiek jest przecież coś takiego jak "świętych obcowanie", więc uważam, że będzie możliwość, żeby w jakikolwiek sposób móc "obcować" ze światem zwykłym, ludzkim, doczesnym.



Panie Wierzący, więcej Pisma Świętego, mniej filmów. Serio. Bo jedziesz czystą fikcją, nieporadnie podpierając się pryncypiami wiary. Przeczytaj post Murky'ego z tego tematu, potem najlepiej sam sięgnij po świętą księgę religii, którą ponoć wyznajesz.
Już co niektórzy księża mają strasznie wykrzywioną interpretację, a jak się jeszcze to pomiesza z popkulturą/pogaństwem/innymi wierzeniami...


Przywróćmy Bojówki Oazowe!!!
Pierwszy głosiciel idei Łosia
Sir_Ace Herbu Wyrwikufel
Peace and Beer and Heavy Metal
27.08.2062, 20:21 |


baśbasia

Nikator:
... Czy normalne jest przez ostatnie parę lat budzić się ze świadomością niemocy?


Taki stan dopada chyba każdego na swój sposób. Kiedyś czytałam bardzo ciekawą i smutną książkę jakiegoś psychiatry o rodzajach leków ludzi. To co opisujesz, strach przed śmiercią nie jako taki, ale waśnie ten "kontynuacyjny", był bardzo szeroko opisany. Było to dawno temu i pamiętam, że nie skończyłam czytać - o ironio - właśnie ze strachu.
Myślę że można by było zadać jeszcze inne pytanie. Dlaczego, my ludzie, skoro jesteśmy skonstruowani przez naturę w sposób bytu czasowego - czyli narodziny, dojrzewanie, dojrzałość, starość i w konsekwencji śmierć, mamy tak silne i właściwie istniejące od zarania poczucie strachu przed nie tyle śmiercią ile nicością. Dlaczego, skoro nasz zegar zaprogramowano by wreszcie wybił godzinę śmierci, natura nie odjęła nam możliwości pojmowania i paniki z tym związanej. Można by rzec, że jest to wręcz sadystyczne.


Władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie.
Żołnierz wsparcia Ciężkiego Szturmu Atomowego nr służbowy 11123
wierny żołnierz B.I.G.O.S.U
27.08.2062, 20:51 |


Ambrose
Ciekawą alternatywę w formie bardzo zbeletryzowanej przedstawił francuski pisarz Bernard Werber w swojej książce Tanatonauci (z greckiego: thanatos, śmierć i nautes, żeglarz).

W swojej powieści Werber przedstawia rozwój fikcyjnej nauki, tanatonautyki, zajmującej się podróżowaniem po kontynencie śmierci i wyrywaniem Kostusze wszystkich jej sekretów. Francuz w sposób naprawdę ciekawy stworzył różnorodną mieszankę wierzeń i mitologii, którą połączył z aktualnym stanem wiedzy na temat śmierci, wplótł w to trochę fikcji własnego autorstwa (a wyobraźnię ma naprawdę godną pozazdroszczenia), wszystko to podlał opisami, przy których czerpał ze świadectw near-death experience i w rezultacie wyszła naprawdę przyzwoita powieść. Wg jego mniemania po śmierci dusza podróżuje do centrum Wszechświata, które okazuje się Czarną Dziurą - tam dusza przechodzi przez kolejne bariery, wkraczając na terytoria: 1., które jest preludium do dalszych wrażeń; 2., gdzie odczuwa strach przed swoimi najmroczniejszymi wspomnieniami; 3., które okazuje się krainą rozkoszy, miejscem spełnienia najskrytszych fantazji; 4., gdzie natrafia na kolejkę zmarłych, przez co obejmować zaczyna ją poczucie marnotrawienia czasu, bezsensu podejmowania jakiegokolwiek wysiłku; 5., miejsce wiedzy absolutnej; 6., w którym trafia na piękno w najczystszej postaci, prowadzące w efekcie do negowania samego siebie; 7., czyli miejsce finalne, gdzie dusza zostanie osądzona przez grono archaniołów.

Jakby kogoś książka zainteresowała to odsyłam do lektury mojego bloga: http://tnij.com/w6EqH


O, zgwałcić Naturę, zgwałcić Los, siebie zgwałcić i zgwałcić Boga Najwyższego!
28.08.2062, 16:56 |


Nikator

baśbasia:

Nikator:
... Czy normalne jest przez ostatnie parę lat budzić się ze świadomością niemocy?


Taki stan dopada chyba każdego na swój sposób. Kiedyś czytałam bardzo ciekawą i smutną książkę jakiegoś psychiatry o rodzajach leków ludzi. To co opisujesz, strach przed śmiercią nie jako taki, ale waśnie ten "kontynuacyjny", był bardzo szeroko opisany. Było to dawno temu i pamiętam, że nie skończyłam czytać - o ironio - właśnie ze strachu.
Myślę że można by było zadać jeszcze inne pytanie. Dlaczego, my ludzie, skoro jesteśmy skonstruowani przez naturę w sposób bytu czasowego - czyli narodziny, dojrzewanie, dojrzałość, starość i w konsekwencji śmierć, mamy tak silne i właściwie istniejące od zarania poczucie strachu przed nie tyle śmiercią ile nicością. Dlaczego, skoro nasz zegar zaprogramowano by wreszcie wybił godzinę śmierci, natura nie odjęła nam możliwości pojmowania i paniki z tym związanej. Można by rzec, że jest to wręcz sadystyczne.



Strach przed nicością? Ładnie sformułowane. Patrząc przez pryzmat kolejnych nocy, stwierdzam że ludzki strach przed śmiercią może wynikać przede wszystkim z braku możliwości dokładnego określenia ile to jeszcze czasu nam zostało.
Strach przed nicością... Nicość, tak! Nicość to piekło, do którego trafiają grzesznicy. Nicość...


Porucznik Polskiej Marynarki Gwiezdnej

Nikator: NOWI, STARZY... A gdzie mnie wpiszesz?
gladwik: Do starych. A do tego stetryczałych.

Basia o mnie: Przekornik.
01.09.2062, 10:31 |


baśbasia
[ostatnia modyfikacja 01.09.2062 10:33]


Nikator:
przede wszystkim z braku możliwości dokładnego określenia ile to jeszcze czasu nam zostało.


Myślę że ten strach jest o wiele bardziej złożony. Również wiek zmienia znacznie perspektywę, nie sądzę żeby osoba w wieku 70 - 80 lat odczuwała tego samego rodzaju lęki jak 30latek na przykład.
Poza tym nie chodzi tylko o kwestię pytania - ile zostało, ale tysięcy innych indywidualnych jak kim jestem, co zrobiłem, czy zdążę to i tamto. Poza tym pozostaje jeszcze sprawa metody. Można panicznie bać się śmiertelnych chorób, popadać w tym względzie w paranoje.


Ambrose:
6., w którym trafia na piękno w najczystszej postaci, prowadzące w efekcie do negowania samego siebie;



Skąd taki rezultat ?


Władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie.
Żołnierz wsparcia Ciężkiego Szturmu Atomowego nr służbowy 11123
wierny żołnierz B.I.G.O.S.U
01.09.2062, 11:41 |


Ambrose

Baśbasia:

Ambrose:
6., w którym trafia na piękno w najczystszej postaci, prowadzące w efekcie do negowania samego siebie;



Skąd taki rezultat ?



Kontakt z pięknem w najczystszej postaci, doskonałością, bytem idealnym pozbawionym choćby jednej skazy, uzmysławia nam nasze własne braki i niedostatki. W miarę wydłużonego kontaktu z hołubionym ideałem, coraz wyraźniej zdajemy sobie sprawę z naszej niedoskonałości, która w końcu zaczyna przeradzać się w brak akceptacji, kompleksy, itede, itepe.

Zresztą, co ja się tu będę produkować - książka, w której wszystko to wyłuszczył autor, Tanatonauci, jest, a na pewno była, do nabycia w Matrasie za jedyne 5 zł . Przy czym zaznaczam, że nie jest to żadna księga filozoficzna (chociaż może to takowej pretenduje?) - to klasyczna science-fiction. Dość ciekawa, ale na pewno nie powalająca.


O, zgwałcić Naturę, zgwałcić Los, siebie zgwałcić i zgwałcić Boga Najwyższego!
01.09.2062, 16:07 |


baśbasia
Jakieś to naciągane trochę, przeczytałam Twoją recenzję i na tym moja znajomość z tą książką się zakończy.
Przy okazji - co z działem muzyka i film...?


Władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie.
Żołnierz wsparcia Ciężkiego Szturmu Atomowego nr służbowy 11123
wierny żołnierz B.I.G.O.S.U
02.09.2062, 2:48 |


Nikator
Tylko czy jesteśmy zdolni dostrzec piękno? To prawdziwe, najczystsze? W końcu każde z dzieci tego świata, każde z nas, ma własne wyobrażenie piękna i co innego pod tym pojęciem rozumie. Dla A będzie to krajobraz górski, B stwierdzi że obraz martwej natury, C mit o Perseuszu, D Koloseum, E samochód, F nowe życie, G dziewczyny, H wzbogacanie swojego wnętrza o doznania duchowe pod postacią obcowania z obrazami w galeriach sztuki, zaś I stwierdzi, że nie obrazy a muzyka! I to ta klasyczna, jest piękna. Problem w tym, że to nie będzie raczej marcowy garniec, bo każda z tych rzeczy jest ze skazą, a jak wiemy z fizyki - błędy się sumuje. Więc to piękno z punktu 6 będzie czymś, czego nie znamy i nie potrafimy sobie wyobrazić... Więc skoro nie dotykamy nawet troszkę tego właściwego piękna w świecie żywych, to czy po śmierci będziemy zdolni je zrozumieć? Czy może wszyscy staniemy na szóstym punkcie tej ścieżki, niezdolnym zrobić kolejnego kroku?


Porucznik Polskiej Marynarki Gwiezdnej

Nikator: NOWI, STARZY... A gdzie mnie wpiszesz?
gladwik: Do starych. A do tego stetryczałych.

Basia o mnie: Przekornik.
07.09.2062, 9:59 |


baśbasia

Nikator:
Czy może wszyscy staniemy na szóstym punkcie tej ścieżki, niezdolnym zrobić kolejnego kroku?


Obawiam się, że zaporowy będzie punkt piąty. Jak ktoś pokona ten etap - po pójdzie już z górki ;)


Władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie.
Żołnierz wsparcia Ciężkiego Szturmu Atomowego nr służbowy 11123
wierny żołnierz B.I.G.O.S.U
07.09.2062, 10:17 |


Nikator
Wiedza absolutna? Sugerujesz że większość z nas po jej poznaniu zmieni się w obłąkane duchy?


Porucznik Polskiej Marynarki Gwiezdnej

Nikator: NOWI, STARZY... A gdzie mnie wpiszesz?
gladwik: Do starych. A do tego stetryczałych.

Basia o mnie: Przekornik.
07.09.2062, 10:19 |


baśbasia
Obawiam się, że nastąpiła by kolejna śmierć (śmierć w świecie po życiu) - z przeciążenia.


Władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie.
Żołnierz wsparcia Ciężkiego Szturmu Atomowego nr służbowy 11123
wierny żołnierz B.I.G.O.S.U
07.09.2062, 10:39 |


Nikator
Patrząc po tym czym się kierują pewne osoby, to dochodzę do wniosku, że raczej by przeszli obok nic nie zauważając? Wydaje mi się, że żeby tą wiedzę w ogóle zobaczyć, trzeba się wspiąć na pewien poziom rozwoju intelektualnego... Nie, rozwoju osobowości. Bez niego raczej ciężko będzie w ogóle dostrzec tą prawdę.


Porucznik Polskiej Marynarki Gwiezdnej

Nikator: NOWI, STARZY... A gdzie mnie wpiszesz?
gladwik: Do starych. A do tego stetryczałych.

Basia o mnie: Przekornik.
07.09.2062, 10:46 |


baśbasia
Dokładnie tak, jak obrazował Platon w przypowieści o jaskini.



Nikator:
Patrząc po tym czym się kierują pewne osoby, to dochodzę do wniosku, że raczej by przeszli obok nic nie zauważając?


Co masz na myśli ?


Władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie.
Żołnierz wsparcia Ciężkiego Szturmu Atomowego nr służbowy 11123
wierny żołnierz B.I.G.O.S.U
07.09.2062, 10:53 |


Nikator
Jeśli jedyne czego od życia wymagasz to dobrej zabawy i nie martwisz się o to by być kimś lepszym, to nie uważasz że te osoby nie tyle stoją w miejscu co notują regres?


Porucznik Polskiej Marynarki Gwiezdnej

Nikator: NOWI, STARZY... A gdzie mnie wpiszesz?
gladwik: Do starych. A do tego stetryczałych.

Basia o mnie: Przekornik.
07.09.2062, 10:55 |


baśbasia

Nikator:
by być kimś lepszym



To stwierdzenie jest strasznie ogólne i względne - nie zaprzeczysz?
Jak w takim razie oceniać?
Kto w takim razie ma oceniać?




Władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie.
Żołnierz wsparcia Ciężkiego Szturmu Atomowego nr służbowy 11123
wierny żołnierz B.I.G.O.S.U
07.09.2062, 11:01 |


Nikator

baśbasia:

Nikator:
by być kimś lepszym



To stwierdzenie jest strasznie ogólne i względne - nie zaprzeczysz?



Jest ogóle, ale ciężko wyznaczyć jest jedną ścieżkę bycia lepszym człowiekiem, bo każdy człowiek jest unikatem, więc nie ma generalnego przepisu dla wszystkich.



baśbasia:
Jak w takim razie oceniać?
Kto w takim razie ma oceniać?



Tego nie wiem, ale niechybnie Ci o tym powiem jak mi się uda przejść przez wiedzę absolutną. :)
Człowiek sam może siebie ocenić na bieżąco, czy się zmienił, rozwinął, czy jest bogatszy. On sam dla siebie może być opiniotwórcą, bo zna wszystkie fakty.
Ostateczny test i tak by przechodził przy punkcie piątym.


Porucznik Polskiej Marynarki Gwiezdnej

Nikator: NOWI, STARZY... A gdzie mnie wpiszesz?
gladwik: Do starych. A do tego stetryczałych.

Basia o mnie: Przekornik.

Temat: Filozofie w WRP << Wstecz 1[ 2 ] 3 4 5 6 Dalej >>
Forum | Forum zawiera 3394 wypowiedzi w 17 tematach.

Obecni:



(c) 2052-2067 www.wielkarzeczpospolita.net